Przepisem na najlepsze, najlepsze śniadanie!Do przygotowania przytępujemy wieczór wcześniej i potrzebujemy:
* Słoik z resztkami masła orzechowego
* Płatki (dowolne, może być mieszanka, prażone musli) - ja miałam owsiane i prażony amarantus
* Owoce suszone, orzechy, pestki (znów dowolność) - u mnie: dynia, daktyle, śliwki, odrobina sezamu
* Mleko lub inne płyny - woda, śmietany, jogurty - u mnie: mleko ryżowe i kokosowe
Proporcje: 2 części płynów na 1 część płatków i dodatki wg uznania
Postępowanie: Pakujemy wszystko do słoika, wstrząsamy, wkładamy do lodówki. Idziemy spać.
Po obudzeniu mamy gotowe śniadanie - możemy zjeść w domu, lub pospać dłużej i zjeść w drodze do pracy (czy szkoły, czy ogólnie “w drodze”)
Ogólnie - jestem na ćwierć-weganizmie (mogę jeść mięso, poza cielęciną), nie mogę absolutnie żadnego zwierzęcego nabiału, nie wolno mi też soi i pomidorów. A to śniadanko sprawiło, że poczułam się jakbym zajadała ukochane płatki z owocami zalane jogurtem. Rozkoooooosz



February 1st, 2011 at 2:06 pm
Jem jutro, na domowym mleku migdałowym i już się nie mogę doczekać;)
Ja sobie jeszcze podgrzewam w mikrofali (zima to zima, no) i już rano dorzucam owoce - ostatnio starte jabłko i plasterki banana z zamrażalnika. Trzeba zwiększyć spożycie masła orzechowego;)
February 1st, 2011 at 8:52 pm
Daj znać koniecznie! Ja miałam zrobić ale zeżarłam migdały ;) A kupne mi jakoś szczególnie nie zasmakowało - fajne do czekolady na gorąco i kawy, ale tak płatkowo-mlekowo to nie bardzo. Teraz mm zamiar się zmierzyć z mlekiem z sezamu
February 2nd, 2011 at 2:56 pm
takie wodniste wyszło. poza tym, uznałam, że migdały=good więc walnęłam je do płatków bez przecedzania i trochę za dużo tego mielonego było. Ale i tak - osom. A ty melduj jak tam sezamowe. na to nie wpadłam wcześniej a mam masę sezamu (oraz kaszy manny - kończą mi się pomysły na wykorzystanie;)