Listopad we wrześniu. Pogoda masakryczna. zimno i pada.Jest tak:
I popsuły mi sie słuchawki Applowe. Apple sucks. Lubię i iPoda mojego i wielbię Makusia, ale kurcze, jak coś się już psuje to na amen jakoś :/ Tomek znalazł radę, tylko brzydko wygląda: Słuchawki hybrydowe
Poza tym, powinnam pracować. Tłumaczenie nadal nie skończone. Wrrr, zła na siebie jestem. Artykuł mam do napisania. I powoli trzeba by coś z zajęciami podumać. Naprawdę chciałabym, żeby chciao mi się tak bardzo jak mi się nie chce. No.
Zamiast tego - przeglądam: http://www.podbean.com/podcasts
Mało mi słuchania chyba ;) Ale słuchawek trzeba. Tzn mam słuchawki ale bez kontrolerka, do którego się przyzwyczaiłam. I ogólnie marudnie mi dziś. Dobrze, że dziecko śpi, a nie marudzi. :)



September 3rd, 2010 at 7:51 am
Słuchawki appla można kupić nowe (130zł) w Pozku na ten przykład. Z mużem już przeszliśmy przez nowe egzemplarze i pewnie nie ostatni raz będziemy do śmieci popsute wyrzucać, ale warto dla tego dźwięku ;).
September 3rd, 2010 at 9:20 am
Można, można. Cała zabawa polega na nie wydawaniu tych 130zł. Ja nie wiem o co chodzi, ale żadne słuchawki mi się tak nie niszczą jak Applowe. Gumka schodzi, pękają. Mam pecha. A w domu leży sporo słuchawek i stąd pomysł. I tylko tego kontrolerka brakuje, bo się człowiek do wygody przyzwyczaił i nie pamięta, że kiedyś miał słuchawki bez i też było dobrze :)
September 6th, 2010 at 7:32 am
Nie masz pecha. Te słuchawki tak mają. Gumki są chyba proforma, bo wykańcza je kilka miesięcy użytkowania. Kolejne idą otoczki na kablach przy wejściach a potem łamią się obudowy i odpadają. Cóż, zapewnili sobie stały przepływ w tym produkcie :). Bo jak raz je kupisz to potem ciężko się od tej jakości dźwięku odzwyczaić :).
September 8th, 2010 at 9:42 am
Ha, T. słuchawki też się zaczęły psuć. Bo ja zdążyłam zużyć już dwie pary a z jego nic się nie działo, więc byłam przekonana, że mam pecha. Ale dokładnie to samo - zaczyna się odklejać gumka. Zły, zły Apple!!