Wszystkownia

Za pędzlem Add comments

Ania w końcu pokazuje swoje dzieła. Industrialne kolczyki są boskie.

A dla miłośników kaligrafii –  ZAKADKI

U mnie nic nowego. Mało japońszczyzny, czy jakiejkolwiek Azji. Nawet coś mało filmów z tamtego regionu. Chce mi się pooglądać jakieś gangsterskie Kitano. Nadrobić Kitamurę w końcu też trzeba. Tymczasem jednak odmóżdżamy się z Tomkiem serialem The Big Bang Theory.

No ok, czytam o Azji. Ostatnia z książek Terzaniego, którą mam (i chyba zresztą tylko te trzy na polski przetłumaczono) to “Nic nie zdarza się przypadkiem” opowiada o jego walce z rakiem w Nowym Jorku i różnych krajach Azji. Tak więc wędruję po Indiach troszkę, troszkę po Tybecie.

I słabo mi, jak czytam o trzęsieniu ziemi w Chinach. Mnóstwo osób zginęło. Los olbrzymiej ilości nieznany, część poważnie ranna. Wszyscy tam niemal bez środków do życia. I źle mi, bo nasza prasa, pomijając nieliczne wyjątki, tak była pochłonięta tragedią smoleńską, że nawet linijki nie poświęciła Chinom. Dopiero po dwóch i trzech dniach.

Fierko znów jest nadmiernie słodkim kotem. Nie wiem, czy pogoda wpływa na jego poziom cukru (bo ja dziś koszmarnie migrenowa od rana), czy znów bojkotuje pomysł pojechania do weterynarza (myśleliśmy żeby pojechać zaszczepić go). Zobaczymy, czy się ustabilizuje, bo na razie pewnie lekarz i tak by go nie zaszczepił.



Leave a Reply


Wordpress Themes by Sabiostar web development studio.