Indyjsko

Za pędzlem Add comments

Miałam sobie przelotny romans z filozofią Indii. Przelotny acz wyjątkowo intensywny. Miałam cudna wykładowczynię od filozofii indyjskiej i później buddyzmu na moich studiach. Osobę w ogóle niezwykle inspirującą, prowadzącą najbardziej zakręcone wykłady na całym moim ówczesnym wydziale. Kobietę, która nagle wpadała w jakąś niezwykłą fazę i zaczynała opowiadać, opowiadać, opowiadać; zazwyczaj gubiąc większość studentów po drodze. Ja jakoś nadążałam, co więcej, rozumiałam i zaczynałam się coraz bardziej wciągać. Gdyby nie to, że poszła na urlop naukowy, akurat jak pisałam magisterkę, to może zamiast w Japonii, siedziałabym teraz w Indiach. Chociaż, Japonia zawsze ciągnęła bardziej. Do Indii jako takich nigdy wybrać mi się nie chciało i nie chce. Z przyjemnością się jednak o Indiach czyta. I znów mój ostatnio ukochany Terzani – genialne podsumowanie filozofii indyjskiej. Po prostu cudowne:

Rytuały, rytuały, rytuały. Są wielkim tematem Wed. Opisują one, jakie gesty, rytm i słowa należy zastosować podczas poszczególnych ceremonii, a także wymieniają, jakich rezultatów można oczekiwać, jeśli zostaną one wykonane zgodnie z regułami. Przewidywany jest każdy najdrobniejszy szczegół: od czasu trwania mantry po ofiarę, jaką należy dać pudźiariemu (od pudźia – obrzęd, kapłan prowadzący obrzęd), który ją recytował, od liczby dni, jakie należy poświęcić na daną pielgrzymkę, po sposób sprzątania domu. Rytuał jest działaniem, po którym należy spodziewać się efektu. Dlatego też Wedy należą do sansary, do świata pragnień i są pomyślane właśnie dla tych, którzy szukają na tym świecie rezultatów. Kobieta pragnie męskiego potomka? Wedy mówią jej, co ma zrobić i jak. Jakiś człowiek chce być bogaty i pójść do raju? Wedy mówią mu dokładnie, jak postępować. Przyczyna i skutek stanowią logikę tych pism. Pozostaje ona cały czas logiką stawania się i zmiany, logiką związaną z czasem i przestrzenią, logiką “Ja”.

Ale jeśli ktoś szuka czegoś innego? Jeśli pragnie wyjść poza stawanie się, uwolnić się od tego wszystkiego?

W tym tkwi wielkie odkrycie myśli indyjskiej. Na koniec Wedy ujawniają, że ich celem jest przezwyciężenie samych Wed. Przezwyciężeniem tym jest wedanta, końcowa część Wed. Wraz z wedantą człowiek wychodzi z rytuałów, z ich reguł, z niewoli narzuconej przez Wedy.

Wedy są “religią”, wedanta – wyzwoleniem od wszystkiego, również od religii. Wedanta nie występuje w sferze stawania się, ale bycia. […]

Tiziano Terzani, Nic nie zdarza się przypadkiem



Leave a Reply


Wordpress Themes by Sabiostar web development studio.