Mar 24
Cieszę się jak nie wiem - nie, nie jest to ironia. Niestety chyba zaczyna wszystko kwitnąć. Otwarte okno cały dzień, a ja coś zapchana nosowo-gardłowo. Alergio witaj?
Makura no soushiKonnichiwa!
Mar 24
Cieszę się jak nie wiem - nie, nie jest to ironia. Niestety chyba zaczyna wszystko kwitnąć. Otwarte okno cały dzień, a ja coś zapchana nosowo-gardłowo. Alergio witaj? 7 Responses to “Wiosna, wiosna”Leave a ReplyWordpress Themes by Sabiostar web development studio.
|
March 24th, 2010 at 7:08 pm
Ależ wiosna ma też na pewno jakieś dobre strony. Niewiele, ale jednak :) To nie jest ironia ;)
March 24th, 2010 at 7:42 pm
Same dobre ma! Zima się kończy, pojawiają się kwiaty, jest więcej słoneczka, jest w końcu cieplej. Z alergią da sie funkcjonować. W sumie to oznaka, ze faktycznie ta wiosna jest. :)
March 25th, 2010 at 5:06 am
Wiosna… Rozmarzyłam się :) Tutaj nie ma wiosny, jest tylko lato i zima. I bzów nie ma, ani fiołków, tylko jakieś dziwaczności całoroczne :(
March 25th, 2010 at 7:56 am
Wiesz, tu w sumie też nie było od paru lat przecież. Była jakby zima i nagle robiło się ciepło. Ten rok jest taki, że i zima i przedwiośnie było i się wiosennie robi.
Choć faktycznie bzyyyyy. Ale jeszcze do nich niestety daleko
March 26th, 2010 at 4:38 am
U mnie też już wiosna, od jakiś dwóch miesięcy ;) I właśnie sezon na bzy się zaczął, poza tym pełno innejdziwnej wegetacji. Z ciekawostek drzewko, które mam przed oknekkwitło całą zimę, a teraz przestało :)
March 26th, 2010 at 9:07 am
a Kunming to miasto wiecznej wiosny, czyli jest zawsze niezdecydowane, czy dzis ma byc cieplo czy zimno, slonce czy deszcz… Ech… Miasta sa jak kobiety ;)
Na alergie najlepszy jest wyjazd. Mnie w Chinach nic nie uczulalo, chociaz w Polsce umieram :)
March 26th, 2010 at 11:08 am
Oj, bzów zazdroszczę. Dwumiesięcznej wiosny w sumie też. Udało Ci się uciec przed zimą stulecia tutaj.
Bai, no masz rację :) Mnie w Japonii też nic nie zalergizowało. Ale teraz troszkę kłopotliwe takie wyjechanie. Później pojedziemy :)