Jest OK, choć nadal z lekka anemicznie. Widać tak mam. Nie mieszczę się już w niektóre spodnie, mam pas ciążowy. Dzięki K. mam masę spodni, więc powinnam jakoś dać radę, ale kusi mnie zakupienie czegoś naprawdę ślicznego… No żeby jednek czuć się ładnie, a nie grubawo. Bo tak mniej więcej teraz wyglądam. Brzuch jest taki, że niekoniecznie trzeba go za ciążę brać. W kurtce nie widać nic, więc mowy nie ma, żeby ktoś miejsca ustąpił. Choć ponoć, jak widać, też ustępowania zdarza się w przedziale od “nigdy” do “czasami”.
Znalazłam fajowy gadżet - słuchanie muzyki z dzieckiem: LINK
Zamówiliśmy też tak zwane Migusie.
Mamy dwa pierwsze body dzięki K. No i powoli się kręci…



January 23rd, 2010 at 9:52 am
Pajacyki ;) Oj ostrzę sobie zęby na Migusie… będziemy dla Was testować;)
January 23rd, 2010 at 10:05 am
Słusznie, pajacyki. Ech te nazwy :)
Super, strasznie jestem ciekawa ich w użyciu. PO wstępnym obejrzeniu płyty, wydają się bardzo oczywiste i naprawdę dobre skojarzeniowo. Ciekawe, jak działa nauka.
January 27th, 2010 at 12:55 am
W Japonii miejsca nie ustepuja…
January 27th, 2010 at 9:52 am
Tak, pamiętam. Ustąpienie miejsca starszej osobie wywołało ocean zdziwienia. Ale przynajmniej wiadomo czego się spodziewać. Tutaj niby są te kasy pierwszeństwa, kultura ustępowania, ale rzeczywistość sobie. Znajoma w dość zaawansowanej ciąży próbowała się do kasy dopchnąć. Przepuszczono ją w końcu, ale z marudzeniem, narzekaniem. Nieprzyjemnie.
January 27th, 2010 at 9:55 am
Oj, nie ustępują. Pamiętam, że byłam już w którymś z ostatnich miesiąców ciąży, była zima, weszłam na chwilkę na pocztę i chciałam tylko szybciutko spytać, czy są koperty bąbelkowe, bo tak czekać w tej długachnej kolejce, by na końcu okazało się, że jednak nie ma, to męczące wtedy było. Ale poczekałabym, gdyby były. Reakcja ludzi? Lepiej nie wspominać;) Pozdrawiam serdecznie:)
January 27th, 2010 at 10:35 am
Ech, czyli próżne nadzieje? ;) Może przynajmniej “babciołaki” nie rzucają się dyszeć nad, jak już się upoluje miejsce siedzące i siedzi na nim? ;)
January 27th, 2010 at 12:30 pm
Rzucają się :d Wtedy należy wypchnąć brzuch i uśmiechnąć się szeroko do babciołaka. ;)
January 27th, 2010 at 12:32 pm
Eee, nie da się edytować. A chciałam dodać, że jak brzucho już widać, to dobrze się ćwiczy asertywność w tramwajach i kolejkach;) Przydaje się bardzo później.
January 27th, 2010 at 1:08 pm
Heheh. Niezbadaną tajemnicą jest skąd babciołaki biorą tyle energii ;)
Oki, poćwiczę asertywność. Jest raczej kiepska, więc się przyda.