Aka chan Add comments

I ja i dzieć nie lubimy sesji. Wiem, że muszę egzaminować, ale nie lubię. Mam wyrzuty sumienia stawiając złe oceny. Ale czasem na prawdę brak słów na niektóre osoby. Nie chodzi o nieuczenie bynajmniej, ale o krętactwo, wymyślanie, cudowanie, podejście “należy mi się”. W końcu nie tak dawno studiowałam i jednak masa rzeczy by nie przeszła. Choć i tak szczęściara jestem zajęciowo.

Zastanawia mnie pewna rzecz. Bo tak. Wiadomość o mojej ciąży jest już dość powszechna. I co jakiś czas ktoś z dalszych znajomych mówi, że ślicznie wyglądam. O co chodzi? Czy to obowiązkowy komentarz do kobiety w ciąży? A przedtem to nie byłam śliczna? :P Brzuszek coraz bardziej widać. W obcisłych sweterkach :P W kurtce nic a nic. W spodnie niektóre jednak się nie dopinam. Jutro USG. Od czwartku malowanie domu. I meblowanie. Na razie biblioteczką! Połowa salonu będzie śliczniunią biblioteczką. TAKĄ Tzn żadną z tego linku, ale tymi meblami. Podobają nam się strasznie strasznie i tak chcemy. Dzięki temu będzie miejsce w szafach na dziecio-pierdołki. No i przestawimy już nasze łóżko w sypialni pod kątem wstawienia tam łóżeczka. Pomalutku, powolutku.

A jak już będzie po malowaniu i sesji i sprawdzeniu egzaminów, to sobie pogram w Silenta! Oj, ale sobie pogram. Już się doczekać nie mogę. I może jeszcze Residenta. A co!



7 Responses to “”

  1. nocny grajek Says:

    Widocznie Twoja ciąża jest jedną z tych (bardzo licznych), która daje +10 (lub nawet +20) do Twojej śliczności. Osoby, które śliczność zauważają dopiero od pewnej wartości tego współczynnika, a dzięki wspomnianemu bonusowi Twoja śliczność go przekroczyła, mówią Ci o tym teraz, choć wcześniej tego nie robiły. :o)

    Niestety ze względu na płeć, możesz też mieć ujemny modyfikator do cechy “radość z komplementów”. Jeśli tak jest, jakiekolwiek, w tym moje, dywagacje na temat śliczności w Twą próżność nie trafią :o(

  2. bayushi Says:

    Hehe, dzięki POlku za logiczne wyjaśnienie. Twoje komplementy trafiłyby w próżnię gdyż nie możesz stwierdzić mojej śliczności aktualnej nie widząc mnie. ;)

  3. Tubster Says:

    Znowu bede marudzil, przywilej wieku, tym razem w sprawie nowych mebli. Zwroc moze uwage na ewentualna zawartosc w meblach formaliny – nie zartuje, plyty z ktorych one sa robione zawieraja czesto zywice formaldehydowa. Latwo rospoznac, smierdzi. Jak aka-chan zacznie rozpoznawac srodowisko to istotne beda farby i lakiery, ale na tym etapie co wdychasz to ono dostaje bez wyboru.
    Pozdrawiam.

  4. bayushi Says:

    Oj, ciekawe czy meble mają podany skład… :/

  5. baixiaotai Says:

    To prawda, ze czesto ciaza dodaje urody. Ale oprocz tego – jak kobita sie z tej ciazy cieszy, to sie czesto smieje, a jak sie smiejemy, jestesmy ladniejsi. Wiec nie przesadzaj, to nie jest az tak bardzo nielogiczne :)

  6. bayushi Says:

    Hm, może. Ale nie odrzucam w sumie kwestii, że się śmiejemy i ładniejemy. Zastanawia mnie nagła ilość komentarzy głośnych na temat mojego ślicznego wyglądu. Wcześniej ciho było :P

  7. baixiaotai Says:

    :) Wiesz, jak ktos nie ma nic madrego do powiedzenia, to siedzi cicho. A jak trzeba piekna Mamusie podniesc na duchu, to glupie to nie jest :)

Leave a Reply


Wordpress Themes by Sabiostar web development studio.