Nic nowego

Za pędzlem No Comments »

Niewiele się dzieje, tzn dzieje się dużo, ale mało ciekawych i mało fajnych rzeczy. Nie udało się dotrzeć na nic z Etiudy. Straszie mi przykro. Jakoś się tak złożyło, że wszyscy zabiegani byliśmy.

Dokształcam się nieustannie w religiach Korei, strasznie to ciekawe. Dla równowagi bardzo nie pasuje mi historia filzofii. Te zajęcia to przeogromne wyzwanie dla mnie i dla K. walczącego z prowadzeniem ćwiczeń. Jeszcze 5 zajęć przed nami, potem przygotowanie pytań na egzamin. Tak, wykładowcy też mają problem z egzaminami :P I też czasem strasnzie nie chce się iść na zajęcia ;)

Prowadzenie prawie samych nowych zajęć, to wyzwanie. Dużo przygotowań. Przyszły semestr powinien być lżejszy, znów będzie moja kochana popkultura, choć tym razem w werski angielskiej, więc trochę przygotowań będzie. Do tego orientalizm oraz nowe ćwiczenia. Mam wrażenie, że spędzam czas wyłącznie przygotowując zajęcia i śpiąc… Powoli chyba jednek nadchodzi ta zapowiadana energia drugiego trymestru, bo czasem udaje mi się wysiedzieć do 24 ;) (czasem chodzę spać o 20).

Zebrałam siły na pisanie artykułu, na tłumaczenie już nie starcza, będzie musiało poczekać na po świętach. Już nie mogę się doczekać ich zresztą. Prezenty prawie zakupione. Teraz podopinać wszystkie sprawy uczleniane, lekarskie – własne i kocie i będzie można ruszyć w drogę :)

Wczoraj sąsiad znów sabotował mój artykuł, do tego leczyłam lekkie przeziębienie (we wtorek mnie zmoczył deszcz, zachlapał samochód, wyczekałam sie na przystankach), wiec właściwie przeleniuchowałam cały dzień słuchając dostanego od Tomka last.fm. Nie wiedziałam, że aż tak mi go brakowało, póki nie włączyłam. Do tego msh całkowicie zsabotowała mój czas podsyłając TO. TO to paskudnie szczera analiza fanfikowej tffórczości nastolatek. Obśmiałam się niczym norka, a linka posłałam w świat znajomym, sabotując również ich czas. Lojalnie ostrzegam – uzależnia! I może powodować zakrztuszenie. A poza tym wpadłam w panikę, co zrobię, jak Pixel zechce pisać ff? Wydaje się, że większoąć autorów to tak zwane ałtoreczki, więc jak będzie chłopcem, to może jednak nie będzie powodu do zmartwień ;) Kurcze, już się w sumie nie mogę doczekać kolejnego USG, jestem ciekawa jak jest duże… i już czerwca sie też doczekać nie mogę, żeby je zobaczyć. Mieli rację wszyscy mówiąc, że dzieciak całkowicie przemeblowuje świat. Jeszcze go nie ma, a nam już z lekka odbija. Mam tylko nadzieję, ze pozytywnie. Aaa…kupiliśmy sobie w Ikei torbę przewijak TAKI Wydało nam się to praktycznym pomysłem. ;) A, IKEA ma całkiem smaczne obiady.


Wordpress Themes by Sabiostar web development studio.