Oct 28
Nazywa się to promocją doktorską jest uroczyście, rektor ściska rękę, a my ślubujemy, że nie dla zysku badania prowadzimy, a dla prawdy. I że źle mówić o macierzystej uczleni nie będziemy.
Mam nadzieję, że promotor się nie obrazi za zdjęcie, ale tak to wygląda. Jest toga doktora, toga profesora, inna jeszcze dla dziekana, inna dla rektora - taka najbardziej twarzowa, czerwona.

I jeszcze tubę dostałam. A teraz do roboty.



October 28th, 2009 at 2:19 pm
Gratuluję serdecznie. Czy doktorska toga pasuje na jakiś cosplay? :)
October 28th, 2009 at 3:07 pm
Na jakieś sie pewnie nada. Na przykład na udawanie plebana ;)
October 29th, 2009 at 10:25 am
:) Gratuluje! Kopytny w niebieskim! :D A pucio pucio pucio, ti ti ti… :)
October 29th, 2009 at 4:28 pm
:D
October 30th, 2009 at 11:14 am
Gratulacje.
Ja jeszcze daleko w polu i z wizją kilku lat (ale za to i całej masy wyjazdów, workshopów i konferencji i nie wiem na co się zdecydować).
No a teraz co? Co dalej? Jakieś plany?
October 30th, 2009 at 11:35 am
Najbardziej mi się podoba część o wyrażaniu opinii o uczelni, ciekawe dlaczego jest taka ważna ;>
October 30th, 2009 at 2:41 pm
Mo. Na razie połówka etatu na uczeni, zajęć mam na cały, wiec albo rozszerzą, albo dostanę nadgodziny. Wydawanie doktoratu - waham się czy go jakoś ułagodzić na rzecz ciekawą dla ogółu, czy po prostu jak najszybciej wydać, aby mieć książko-publikację. W zakładzie u mnie tłumaczymy książkę o konfucjanizmie w Korei.
Nie dostałam się na 2-letniego postdoca w Szwecji, ale kusi mnie jakaś wizytacja gdzieś.
A te wyjazdy, to Azja? Wyjazdy, warsztaty najfajniej mi brzmią. Konferencje,jak się trafi to fajnie, ale czasem nudnie strasznie.
Kayka, no właśnie nie wiem. Widać często absolwentom cisną się na usta mało cenzuralne epitety pod adresem UJ ;)
November 2nd, 2009 at 5:22 pm
Gratulacje!!! Jestem z Ciebie dumny! Karolina też :o)