Przepraszam z góry za powielanie bez upoważnienia. Ewa mi podesłała, ja się zakochałam od pierwszego wejrzenia i musiałam się podzielić.
Ma na imię Dahlia i można ją zobaczyć TUTAJ (po wpisaniu Dahlia)
Tu mały preview z Dollmore.com:
Najlepiej jednak zajrzeć na blog, który pewnie będę częściej odwiedzać, a którego mi Ewa podesłała:
Zastanawiałam się już kiedyś (i na zajęciach) i teraz znów przez Ewkę, skąd popularność Dollfie w Japonii. Ponieważ gdzieś dorwałam statystyki, że najczęściej bawią się w to kobiety (mężczyźni wolą Barbie) i samo zjawisko jest dość młode, to ja wysnułabym wniosek, że dorosło pokolenie cosplay. Dużym dziewczynkom nie wypada już się przebierać i hasać po Harajuku, jak jakimś nastolatkom. Zaczęły zarabiać, albo wyszły za mąż. Mają pieniadze i mają hobby - przebieranki. Ponieważ im samym nie wypada się przebierać, przebierają lalki. Ktoś wymyślił niezły interes, bo ceny lalek są zawrotne. Oczywiście można wybrać tańsze oczy, włosy, bo całą lakę właściwie wybiera się z konkretnych części, jednak i tak raczej nie jest to rozrywka małych dziewczynek. Dziewczynki jednak zawsze mogą się przebrać.
Nawet za Dollfie, jak TUTAJ
I to już chyba jest perwersja…
Ale i tak nie zmienia to faktu, że Dahlia ze zdjęć jest śliiiiczna!




September 16th, 2009 at 1:22 pm
Masz racje, to chyba wlasnie takie przedluzenie “dziewczynskiego” wieku. Moze tez dla niektorych ucieczka od monotonnego, stereotypowego zycia japonskiej matki, ktora dzwiga na swoich barkach organizacje calego domu. Z drugiej strony, wlasciwie na calym swiecie wystepuje podobne zjawisko, wystarczy spojrzec na niektore matki “bawiace” sie strojami corek prawie jak lalkami.
October 7th, 2009 at 9:06 pm
Nareszcie wiem, jak nazywaja sie te lalki. Wpadlam w necie jakies dwa lata temu na zjdecie jednej z nich. Jako ze wtedy krn ni zab nie rozumialam (no coz - dzis tez nie jest najlepiej ;]) myslalam na poczatku, ze to jakas grafika/projekt.
Jedno trzeba przyznac - robia wrazenie.
October 7th, 2009 at 10:02 pm
O, przegapiłam TWoj komentarz e-katko. Coś mi chyba uciekają powiadomienia do spamu. Przeczytałam dziś, po powiadomieniu od Moniki.
Pewnie dwie rzeczy się na siebie nakładają - ucieczka w bycie dziewczynką. W sumie tak myślę, że może lepiej że te matki lalkami się “bawią” niż miałyby dzieci przebierać i wlec przed kamery. Przeraża mnie to wystawianie dzieci :/
Moniko, cieszę się, że mogłam wspomóc. Moda na Dollfie zaczęła się w Japonii, Korea przejęła modę. Na wiki angielskiej jest troszke na temat historii lalek i ich rodzajów.