Kobiety niestałe są

Za pędzlem Add comments

Odtrąbiłam koniec i wróciłam. Polcon na który nie chciało mi się jechać okazał się dokładnie tym, czego mi brakowało. Spotkania z Wickiem (odkryłam, że gdy pisałam notkę Autor wspomniałam o nim, a nawet podałam linka do Wikipedii o nim. Teraz to może lepiej podam linka do Livejournala. John jest strasznie mądrym facetem, jego prelekcje były rewelacyjne. Akurat nie mam w planach pisanie gier RPG, ale kilka osób na pewno skorzysta z jego rad jak to robić. A dla mnie magiczne trzy pytania:

  • O czym jest gra?
  • Jak robi to o czym jest?
  • Jakie zachowania są nagradzane, jakie karane?

to nie tylko kluczowe pytania, które stawia sobie pisarz, ale też przydatna rzecz do recenzowania gier (Wolvie, masz jakąś grę do zrecenzowania prawda? ;) )

Powiedziałam Johnowi, że moja przygoda z RPG zaczęła się od jego Legendy. Okazało się, że przy pisaniu gdzieś tam kołatała mu myśl, że to nie jest tak, że dziewczyny nie chcą grać w RPG tylko, że niekoniecznie chcą grać w D&D. Z Kachiko chce grać każdy. Kto to Kachiko? Google.com :P

Gier pisać mi się nie zachciało, ale prowadzić tak. Co ciekawe, po powrocie do domu, Tomek znalazł mój notes z pewną przygodą do L5K, którą kiedyś prowadziłam. I która, mam nadzieję, nie była kompletną porażką. Ciekawe, gdzie podziały się moje notatki do Wampira: Mrocznych Wieków…

Oprócz czterech prelekcji Wicka, jedyną polskojęzyczną na którą poszliśmy, było spotkanie z Portalem, reprezentowanym jednoosobowo przez Ignacego TrzeWika. Przygotowywana przez nich Rzeczpospolita Odrodzona zapowiada się bardzo ciekawie. W Niemczech władzę przejął komputer i za naszą zachodnią granicą biegają stada cyborgów. W Rosji trzepnęła bomba i Rosjanie zamienili się w skrzyżowanie niedźwiedzia polarnego z czołgiem. A w środku jest sobie Polska. A po drodze Ukraina, Białoruś. I jest Wrocław, który po prelekcji kojarzy mi się dość mocno z klimatami matrixowymi. A Neuroshima sprzedała się w ok. 8 tysiącach egzemplarzy. Wielkie, naprawdę wielkie WOW! I Monastyr nadal się sprzedaje!!!

Na Polconie nie mogło zabraknąć  games roomu. Zagraliśmy w Pandemic, bez Ulma niestety przegraliśmy z grą. Gra nadal fajna, ale nie zakupiliśmy. Chyba jednak mogłaby się znudzić dość szybko, choć przynajmniej byłaby to gra, w którą ja i Tomek nie przegrywamy z moimi rodzicami! Zagraliśmy też w Dominion – mnie gry z dużą ilością kart i kombinowania jakoś nie zachwycają, ale przyznam, że było ciekawie (mimo mojej dramatycznej przegranej). Gra otrzymuje znaczek: “do powtórzenia kiedyś”. I przyznaję, że wykonanie jej to prawdziwy przykład tego, że “ktoś pomyślał i zrobił wygodne pudełko”. Wzbogaciliśmy się natomiast o grę, w którą nie grałam, a którą Tomek zachwycił się na konwencie “Pionek”. Gra ta to DiXitpod linkiem można zobaczyć galerię. I głównie właśnie przez niepokojące, magiczne rysunki na kartach, gra zagościła u nas.  Rozgrywka polega na tym, że losuje się kartę, mówi z czym ona kojarzy i odkłada. Gracze dokładają karty, które kojarzą im się z tym, co powiedziała pierwsza osoba. Karty sie tasuje i następuje zgadywanie, która karta była tą pierwszą. Jak nikt nie zgadnie to niedobrze, bo znaczy, że za dziwne skojarzenia. Źle jednak też, jak się zgadnie za szybko. To chyba najprawdziwsza “gra wyobraźni”.

Ja w ramach pisarskich wyzwań, postanowiłam wylosować kartę i napisać jakieś opowiadanko z nią związane. Wczoraj powstały aż dwa opowiadania. Styl rysunków bardzo przypomina mi Anię, mieszkającą aktualnie na Lubelszczyznie. Rysunki Ani są w podobnej kolorystyce, podobna jest kreska. Jednak rysunki Ani są cieplejsze, radosne. Niektóre karty tutaj są bardzo depresyjne. Taka baśniowość braci Ponurych (Grimm).

Łódź to nie tylko Polcon. To też aktualne miejsce zamieszkania POlka. Udało się zobaczyć, pogadać przy piwku i herbatce. Znów posłuchałam opowieści o kilku ludziach, którzy żyją zupełnie inaczej niż ja, zupełnie niemal bajkowo. Uwielbiam rozmowy z POlkiem. Dodają wiary w siebie. Serio! Udało mi się nawet błysnąc genialnym pomysłem i prawdopodobnie na płycie POlka będzie grafika, króra wskoczyła mi do głowy. Podzieliłam się nią z POlkiem, POlek z grafikiem i już widziałam projekt. POlku, życzę jak nakwiększej ilości szczęśliwych emocji przy nagrywaniu płyty!

Piszę więc znów. Bloga – o stekach nie będzie za wiele, za to o niedzielnej pieczeni na śniadanie już tak. Przepis też mam, ale nie testowany jeszcze. Piszę troszkę opowiadanek. Może kiedyś w końcu z nich powstanie jakiś blog. Zabiorę się też w końcu za artykuł. Zniechęcenie zniknęło. Nie wiem nadal jednak czy jedziemy do Szwecji i czy malować mieszkanie, czy na razie sprawę zostawić. I zła jestem, bo mieszkamy na najdalszym końcu Krakowa (licząc od Ikei) i dlatego katalogi Ikei docierają do nas grubo po terminie wydania, albo wcale. A ja mam ochotę pooglądać, co mają cieawego!

Wróciła mi kreatywność. Hurra! :)



7 Responses to “Kobiety niestałe są”

  1. baixiaotai Says:

    dobrze, ze jest dobrze :)

  2. msh Says:

    jako Ikea-fiend zdradzę, że katalog jest dostępny online (http://onlinecatalogue.ikea.com/2010/ikea_catalogue/PL/). Do mnie dotarł posztą, ale… poprzedni (?!), a w sklepie ma być dopiero po 14 września.

    Kreatywność to dobra rzecz, ja jakoś mojej nie mogę złapać. I po urlopie jakoś raczej depresyjnie, nie wiedzieć czemu. Podziel się tymi polkowymi opowieściami może, co?;)

  3. bayushi Says:

    Wiem, że jest online, ale jakoś lubię przeglądać katalog ikea leżąc w wannie. Jeszcze nie wymysliłam jak zabrać laptopa do wanny – tz wymyśliłam – są półki na wannę, ale i tak jakoś nie jestem przekonana ;)

    Polko opowieści są zazwyczaj proste, ale chyba trzeba słuchać jak on je opowiada. Polek jest zwolennikiem słuchania siebie, robienia tego co się naprawdę chce. Jak coś Ci nie odpowiada rzuć to, daj sobie czas na zastanowienie czego chcesz i rób to. I wtedy wszytsko się ułoży. Tylko musisz wiedzieć czego chcesz i wierzyć w siebie, wierzyć że to się uda.

  4. msh Says:

    W 100% zgadzam się z Polkiem, chciałabym tylko usłyszeć receptę na odkrycie czego się chce – bo to jest właśnie jedyna rzecz jakiej ja nie mogę rozgryźć;)

  5. bayushi Says:

    A dokładnie. Niestety też mam ten problem i chyba tego się nie uda przeskoczyć. Polek i większość znajomych po prostu wiedziało czego chce i na tym się skupiało. A ja się miotam. Bo chcę dużo różnych rzeczy i nie mam tej jednej wybranej.

  6. msh Says:

    bo to dlatego, że my jesteśmy takie wszechstronnie utalentowane, wyjątkowe, inteligentne i wspaniałe!;P

  7. bayushi Says:

    No ba! To wiadomo :)

Leave a Reply


Wordpress Themes by Sabiostar web development studio.