Pisać

Czytam, oglądam, słucham, gram, Za pędzlem Add comments

Piszę od zawsze. Pierwszy wiersz napisałam jakoś w podstawówce, pamiętam, że zaczynał się od słów:

nasza kotka

czarna psotka…

I zaginął. Prawdopodobnie nie jest to wielką stratą dla naszej cywilizacji.

W liceum zapisałam prawie dwa zeszyty wierszy i krótkich opowiadań. Jeden z wierszy moja kochana licealna przyjaciółka, która wtedy uczyła sie grać na gitarze, przerobiła na piosenkę. Nie przepadło, ale jest mocno licealne a ja posiadam wystarczająco mocno wyrobiony zmysł krytyczny.

Wtedy też pojawiło się w moim życiu haiku. Haiku mnie chyba popsuło, bo sprawiło, że nie lubię pisać nic długiego. Mój promotor śmiał się, że najchętniej napisałabym doktorat w tabelkach i generalnie jestem “mistrzem krótkiej formy”. Krótkie opowiadania mi wychodzą. Problemem z nimi jest to, że są za krótkie. Nie są typowymi shortami. Są po prostu za szybko poprowadzone.

Ale w końcu napisałam długą pracę, napisałam parę artykułów, wypoczęłam i tak znów się zbieram do dalszego pisania. Na pierwszy ogień idzie kilka zaległych naukowych rzeczy, ale dokopię się też do rozgrzebanych opowiadań. Chyba trzeba pisać codziennie, choć te parę zdań, akapitów. Po co tu o tym piszę? W ramach postanowień – pisać regularne. Nic odkrywczego, w kółko o tym Mur opowiada w ISBW

Ostatnio nawet znalazłam http://polishwords.com.pl.  o pisaniu TU 

I jeszcze TU

Jak się okazuje, pisać. Nawet o rzeczach oczywistych, tak jak te powyżej. Nie dość, że poradnik, to jeszcze przykład. 

A tak właściwie, odkryłam, że bardzo lubię pisać, jak mam określoną ilość znaków, czy stron. Pisanie po konferencjach, czy pisanie do Engarde, bardzo mi odpowiadały, bo wiedziałam, że ilość tekstu jest ograniczona i muszę przekazać kilka tez i tyle. 

W ramach niepisania (miałam pisać, ale stwierdziłam, że może później), poszłam popatrzeć wczoraj na Fable II. W sumie, Tomek też chciał tylko włączyć grę i zobaczyć. Skończyło się na masakrycznym braku snu. Jejuniu. Ale to śliczne jest. Coś czuję, że nadal będę miała przeszkadzacza pisarskiego, zwłaszcza, że obiecałam sobie skończyć też Koun – japoński horror, który skończyłam jak na razie po fazie pierwszej. O Kuonie napiszę coś więcej na pewno. Bo gra jest niesamowicie japońska i chyba rozumiem dlaczego nie zdobyła popularności na zachodzie. Fabuła i duchy za bardzo przypominają Project Zero, cała reszta, niekoniecznie musi wciągać kogoś, kto nie jest wielbicielem starożytnej Japonii. Mnie zachwyciły nawiązania historyczne, postaci z wygolonymi brwiami i namazanymi, zamiast nich, kreskami, stroje inspirowane znacznie bardziej tymi z Heian niż kimono. Cudne.

Zapomniałam też dodać, że w ramach głupawki podczas imprezki podoktoratowej zostałam mianowana KKdsMAwMZW (Krajowy Konsultant ds Morderstw Azjatów w Małych Zbiornikach Wodnych). Chodzi o te wszelkie morderstwa w studniach, duchy wychodzące z jeziorek i tym podobne sprawy. Będę wyjaśniać, czy morderstwo miało charakter rytuału, czy raczej powinno się kierować sprawę do kryminologów i budować portret seryjnego mordercy. Mianowania dokonał znajomy pracujący w kryminalistyce, wiec chyba się liczy, prawda?

 



4 Responses to “Pisać”

  1. 白小颱 Says:

    …nie nadazam z czytaniem! :D:D:D KKdsMAwMZW (rofl)

  2. Yumiko Says:

    Witaj Bayushi. :) Założyłyśmy z siostrą stronę internetową, której tematyką jest Japonia. Obecnie nic tam nie ma, bo trwa budowa. Przy okazji zbieramy drużynę. Pomyślałam, że skoro jesteś tak obeznana w Kraju Kwitnącej Wiśni to całość nabierze lepszego wymiaru. Jedynym minusem jest to, że raz w roku trzeba będzie wpłacać na konto 20 zł, by strona dalej działała, ale pomyśl… To wcale nie wiele, a tracić musisz tylko raz na rok.
    Takahashi.pl <- Jeszcze nic nie ma, ale tworzenie strony nie jest takie proste.
    Przy okazji czytałam wszystkie Twoje notki. Są na prawdę trafne. :)

  3. bayushi Says:

    Witaj Yumiko :)
    Straznie fajna inicjatywa, trzymam za was kciuki. Niestety, jak pewnie zauważyłaś, mój blog nie jest zbyt często aktualizowany. Niestety mam dużo obowiązków i nie znajdę czasu, żeby pisać. Pozdrawiam.

  4. Świadectwa energetyczne Says:

    Po co to wymyślili! Jestem przeciwnikiem ale mimo wszystko ciekawie opisane, ale mam niedosyt! rzypadkowo znalazlam Cie w google, szukajac cos o oszedzaniu energii. Czekam na bardziej rozbudowane arty!

Leave a Reply


Wordpress Themes by Sabiostar web development studio.