Za pędzlem Add comments

Miało być regularnie, to może niech będzie kolejny wpis.

O graniu i grach. Najpierw taka ciekawostka – ludzie wolą grać niż iść do kina. W sumie nie dziwię się. Ostatnim filmem w kinie na który naprawdę chciałam iść byli Strażnicy. Na Wolverina wyciągnęli nas znajomi i wynudziłam się okropnie. I bynajmniej nie dlatego, że nie lubię Rosomaka. Jakoś tak bez napięcia przeszło. Fabuła wyglądała jakby odhaczała kolejne punkty życiorysu, które trzeba pokazać. Zmarnowany potencjał. Ale miał być link – TU

Pisząc w doktoracie o grach konsolowych, tłumaczyłam rzeczy oczywiste, jak na przykład to, że gry nie są dla dzieci. Wtedy powoływałam się na TED i wystąpienie Davida Perry, Will videogames become better than life, który powoływał sie na różne badania stwierdzające wzrost wieku graczy (prognozą na rok 2008 było, że średnia wieku to 30 lat, a gry najczęściej kupują osoby w wieku 37 lat). Tendencja wzrostu wieku jest zachowana. Podnosi sie średnia wieku, starzeją sie gracze. Czym więc zajmuje sie młode pokolenie, skoro średnia cały czas rośnie? W sumie sama chciałabym wiedzieć. ;) Ktoś ma jakieś pomysły?

O, w kinie mi się jeszcze Transformers podobali, też w tym samym składzie oglądani co Wolverine. Więcej zabawy było. Może dlatego, że mieliśmy znacznie mniej oczekiwań? A jak transformersi, to ja poproszę takie USB. Pi!!! Cudowny piesek, prawda?

W klimacie gier, pisania scenariuszy, etc etc, Komix podesłał mi kilka horrorowych inspiracji związanych z wszelkimi ghost town. Zdjecia fajne, opisy złe. Ale można poszukać po nazwach w googlu więcej zdjęć.A w wiki więcej opisów. Miłego. TUTAJ

I na koniec, tak sobie o popkulturze tekst wkleję. A właściwie popkultura a RPG. Dla szukających definicji czym ta popkultura jest i czemu jest fajna :P TEKST

I pobiegnę się miotać dalej. Jak mi się coś przypomni, to jeszcze będzie jeden wpis…

 



2 Responses to “”

  1. Apolinary Says:

    Dzień dobry :)

    W kwestii wieku graczy – ja mam pomysł, ale raczej na interpretację tych statystyk. Nie wiem czy Polska jest aż takim nietypowym krajem w tym względzie, ale nie znam i nie słyszałem o żadnym 35-40-50 latku grającym w gry, choć na pewno tacy są. Wiem natomiast, że jest mnóstwo trzydzestokilkulatków kupujących gry swoim nastoletnim dzieciom. Średnia wieku kupujących gry rośnie zapewne również dlatego, że od wielu lat wzrasta wiek, w którym ludzie średnio i bardzo zamożni w krajach rozwiniętych (a więc dokładnie tacy, jacy mogą kupować gry) mają dzieci. Kiedyś grę komputerową swojemu 12-latkowi kupował 35-latek, dziś będzie to 37-latek.

    Niezależnie od tego, że ci ludzie nie mają pojęcia o rzeczach oczywistych, jak na przykład to, że gry nie są dla dzieci.

  2. bayushi Says:

    Coś w tym jest. Red Nacz engarde stwierdził, że jego dziecko będzie miało z nim przechlapane, bo nie namówi go na grę od 18 roku życia, bo się będzie orientował co w grach piszczy.

Leave a Reply


Wordpress Themes by Sabiostar web development studio.