Przyznam się może…

Za pędzlem Add comments

25 marca 2009 o godzinie 18 w Manggha w Krakowie, będę opowiadać o tym, jak są pokazywane religie w japońskiej popkulturze. LINK

To w ramach kursu organizowanego przez moją Katedrę LINK.

Zapraszam. Prawdopodobnie będę się stresować i jąkać ;)



11 Responses to “Przyznam się może…”

  1. 白小颱 Says:

    ale powtorzysz ten wyklad jeszcze kiedys? Na przyklad w przyszlym semestrze? :)

  2. bayushi Says:

    Nigdy nic nie wiadomo ;)
    W tej formie pewie nie, bo pewnie w przszłym roku KBiDW będzie jakiś inny cykl wykładów tworzyć.
    Tematyka zaś się pewnie będzie przewijać, bo bardzo się z japońskimi duchami lubimy.

  3. kayka Says:

    A obiecujesz jąkanie? ;) Na monograf niestety nie mogę docierać, bo w tym samym czasie mam inny, z Autorytetem (mniej ważne) i za 3 punkty (ważne, bardzo ważne), ale jak się masz jąkać, to się na pewno zjawię :)
    Jakieś powykładowe piwo? :)

  4. bayushi Says:

    Oj tak. Punkty ważne niestety.
    Jak nie padnę, może być piwo. :) W sumie chcę piwo!
    Manggha mnie onieśmiela, prawdopodobnie się będę jąkać i myślić słowo “symuluje” i “stymuluje”, albo jakieś inne, żeby było weselej ;)

  5. 白小颱 Says:

    …ej, ja sie tak nie bawie, ja tez chce piwo :P Bez sensu, z moimi obecnymi nauczycielami to co najwyzej mozna na pingponga albo karaoke… :(

  6. kayka Says:

    “Myślić”? Znaczysiem, zaczęłaś już przedmangghowy trening mylenia się? ;>

  7. bayushi Says:

    Ha, wydało się, że ja pilnie te pomyłki ćwiczę ;)
    Żartuję oczywiście.

    Bai, w sumie zdrowiej na takiego pingponga. ;)

  8. 孫寶穩 Says:

    Może jeszcze złapię jakiś bilet z Lufthansy na jutro. Powodzenia! (nawet gdybym JA nie dotarł:P )

  9. bayushi Says:

    Dzięki Owiec! ;) PS pamiętam o dopytaniu p.Kasi o wystawę.

  10. Mo. Says:

    No a ja przesiedzę Twój wykład w pracy pogłębiając swoją wiedzę bynajmniej nie na temat religijny ni też popkulturowy. Choć czasami mam wrażenie, że u nas to już nie pop, a METAkultura. A właściwie kulturka -_-‘. Huh. Ach, gdyby to tak było tuż przed Japanese workshopem, to bym dzień wcześniej wpadła i z chęcią posłuchała i wykładu i jąkania i pomyłek. Ja ostatnio w Manggha taki numer odwaliłam, że powinnam w kronikach wylądować. Mało kto może i potrafi się tak zbłaźnić, więc jesteś bezpieczna – mój numer z 2007r. i tak przyćmi wszystko -_-‘.

  11. bayushi Says:

    Przeżyłam. Chyba nie było tak źle. Choć wydaje mi się, że mogło być lepiej. ;)
    Dziękuję za kibicowanie, chęci przyjścia i posłuchania. A tym, co dotarli – też dzięki. Mam nadzieję, że sie podobało i powiedziałam coś ciekawego zarówno dla otaku, jak i naukowców (chociaż, czy to się właściwie czymś różni?)

Leave a Reply


Wordpress Themes by Sabiostar web development studio.