Mar 03
Nie ze strunami, ale futrzaste takie. Jeden z lepszych na icanhascheezburger.com. Kawaiiiiiii!

A u mnie. Po pierwszych zajęciach. Studenci ok, nie rzucali we mnie pomidorami, mimo, że do końca nie ogarniałam tego, co mówię. Tak to jest, jak się chorym jedzie zajęcia prowadzić. I mam za swoje. Leżę. Z gorączką. Próbowałam się uczyć, nie przyswajam treści książek. Próbowałam prezentację zrobić - skoczyła mi gorączka. Nie znoszę być chora. Mam wrażenie, że marnuję czas :/



March 3rd, 2009 at 3:51 pm
dlaczego, ach, dlaczego skonczylam juz studia??!! :(
March 3rd, 2009 at 10:58 pm
Bayushi: czosnek, miód, cytryna. A tak poważnie, szybko wracaj do zdrowia. Wolę mieć orientalizm dw z Tobą….
March 4th, 2009 at 6:45 am
Chorowanie jest zdrowe - gdyby nie to zarżnęlibyśmy się z przepracowania. Mam nadzieję, że przez tą gorączkę nie napisałem czegoś bez sensu :D
March 4th, 2009 at 9:28 am
Bai, ja wcale nie wiem, cyz jestem genialnym wykładowcą, po co masz sie rozczarowywać :P No i mogłabyś wtedy nie chcecieć mnie nakarmić masą pyszności.
lanyun, połączyłam medycynę naturalną z bardzo współczesną (antybiotyki). Coś wyjątkowo ostatnio chorowita jestem. Jak rozumiem or.dw się jednak odbył ;) Jak się zobaczymy, opowiesz mi zakres zagadnień, żebym nie powtarzała. Zaczynam ponoć, ostatni tydzień marca.
Paweł, nie do końca. Owszem, mam przerwę i to miłe. Ale mam strasznie dużo do zrobienia i taka przerwa mi troszkę nie na rękę, bo jak wstanę to się zacznie padanie z przepracowania, bo strasznie dużo teraz nade mną wisi. Dopiero kwiecień się nieco luźniej zapowiada chyba.