Just for fun

Za pędzlem Add comments

Próby odreagowywania stresu za pomocą różnych głupot. 

Moje elfickie imię:

Your fairy is called Oak Rainbowfilter
She is a fortune bringer.
She lives in forests of oak and lime trees.
She is only seen on midsummer’s eve.
She decorates herself with leaves and berries. She has multicoloured wings like a butterfly.
Moje wampirze imię:

The Great Archives determine you to have gone by the identity:
Guinevere du Coudray
Known in some parts of the world as:
Venus of The Underworld
The Great Archives Record:
Of the world below, creeping amongst the catacombs and sewers of the city.

Takie cuda, TUTAJ

A że blog o Japonii, na koniec kolejny odstresowywacz – połączenie tetrisu i jedzenia ;)

by Night-thing: http://www.flickr.com/photos/80327698@N00/3344398588/
CC: http://creativecommons.org/licenses/by-nc-sa/2.0/deed.en



4 Responses to “Just for fun”

  1. Mo. Says:

    Zjadłoby się dobre bentou, huh. No ale na razie całkiem nieźle zadowalam się raamenami, mochi i umeshu, które ostatnio dotarły do mnie z JP.

  2. bayushi Says:

    Oj zjadłoby. Niby można wyprodukować samemu, ale jakoś nie mam cierpliwości do robienia kilku małych potraw i układania ich. Oj mochi bym jeszcze bardziej zjadła…
    I strasznie tęsnię za POCKY zielonoherbacianymi. I generalnie za zielonoherbacianymi słodyczami. I przypomniałam sobie, że mam jeszcze dostane wino jakieś ume. Jakieś typowo babskie, słodziutkie. Na razie nie miałam odwagi otworzyć ;)

  3. Mo. Says:

    Jak się zaczyna na “ume”, jest słodkie i babskie to ja odkupię za każde pieniądze!! XDD.
    Ja tam za zieloną herbatą to tylko w wersji lodów Hagen Dazs’a tęsknię i ze łzami w oczach wspominam. Za to Kit kat smakował podstępnie kokosem choć twierdził, że też zielony jest.
    Ale widzę, że wiemy o czym mówimy ;).
    Huh, nie ma lekko te tysiące kilometrów po tej stronie globu. Niestety.
    A co do bentou, to ja ostatnio nawet suihanki odstałam od szefa na używanie, ale jakoś czasu nie mam układać tego wszystkiego, a nie chce w pracy chaosem straszyć :D.

  4. bayushi Says:

    Nie, nie sprzedam chyba. Lubię ofiarodawcę i doceniam poświecenie jakie włożył w wyszukiwanie tego i konsultacje z koleżankami, czy powinien kupić ;)
    Dzięki raz jeszcze Paweł, tak przy okazji ;)

    O, a te Kitkaty mnie tak ostatnio wszędzie w internecie atakuję. Ciekawa byłam.
    Lody z automatu zielonoherbaciane też fajne ;)
    I ciasteczka takie ryżowe, twarde.

    A w ramach bento zawsze możesz jakieś onigiri ukulać i już będzie bez chaosu ;)

Leave a Reply


Wordpress Themes by Sabiostar web development studio.