Feb 15
Sezor chorobowy w pełni, zwłaszcza, że zima zaatakowała. W Japonii sezon chorobowy też potrwa pewnie do momentu aż sakury zakwitną. W sumie już niedługo. Szczęściarze.
Każdy, kto choć trochę interesuje się Japonią wie, że w sezonie chrobowym popularnie jest noszenie maseczek na twarzy. Raz, żeby nie zarażać, ale dwa - bo to ciepło i przyjemnie, łatwiej sie oddycha - podobno.
Tylko, że maseczki są już niemodne! Teraz pora na zatyczki do nosa. Dostępne w czterech rozmiarach. Tylko, jak zmierzyć dziurki w nosie? ;)



February 16th, 2009 at 11:15 pm
ciekawe jak się przez nie oddycha, bo jak widać pani wpycha sobie coś do nosa… hhmm… no nie wiem. Mama zawsze mi powtarzała, żebym nic do nosa nie wkładała, bo może utknąć…
Jednak myślę, że jedną parę mogłabym przetestować, ale jak dla mnie to rozmiar co najmniej L, bo kichawę mam sporą ;)
February 18th, 2009 at 3:53 pm
To są zatyczki w sensie dosłownym, czy raczej coś z filtrem w środku?
February 18th, 2009 at 10:02 pm
Podejrzewam, że musi sie w tym jakoś oddychać, zwłaszcza, że są reklamowane jako zastępstow maseczek, a nie jako zatykacz.
Moniko, Jak zdobędę, przekażę do testów. Napiszesz potem recenzję ;)
February 21st, 2009 at 12:52 pm
Jeju, chociaż ta pani mówi i pokazuje, że w tym można oddychać - to dla mnie ciekawa abstrakcja.
Sama jednak pokusiłabym się o kupno tego drugiego artykułu - po cieknie mi z nosa woda i nie żyje się z tym wygodnie. Szczególnie jak człowiek próbuje zasnąć. Ciekawe jak często trzeba to wtedy wymieniać?
February 22nd, 2009 at 12:14 pm
Witaj Mizuu :)
Ja chciałabym to coś pomacać, żeby sprawdzić, czy to jakoś wygląda jak filtr, czy jednak po prostu plastikowe kubeczki. Może faktycznie się sprawdza w zakatarzeniu.Nie trzeba wykonywać tej nieeleganckiej czynności, jak wydmuchiwanie nosa. Ale jednak chyba nie odważyłabym się tego użyć. Zatykanie nosa. Brrr!
February 24th, 2009 at 12:10 am
To jest filtr.
Nb. maski sa nie tyle dla chorych co dla alergikow.