
Planszówka, którą Tomek dostał od swojej idealnej żony ;p dość długo czekała. Jakoś się nie mogliśmy do niej zabrać. Dziś nam się udało. Wygląda ślicznie, dostarczyła nam mnóstwo radości, ale prawdą jest co piszą ludzie w różnych komentarzach - gra jest trudna! Graliśmy na dwie osoby, na najłatwiejszym poziomie trudności i udało nam się wygrać raz. Mamy nadzieję sprawdzić działanie gry na cztery osoby, bo pewnie też jest dużo zabawy i może troszkę łatwiej?
O co chodzi? Otóż jest się taoistami, którzy strzegą wioski przed duchami. Duchów jest dużo, niektóre bardzo ciężko pokonać. W “Ghost Stories” gra się przeciwko grze, tak jak było w “Arkham Horror” - chyba nadal mojej ulubionej i w “Shadows Over Camelot” - nadal najbardziej znienawidzona. “Duchy” chyba trudnościowo są bardziej podobne do SoC, ale bardziej wciągają Klimatem oraz grafikami na kartach. Nietrudno zgadnąć, co mam właśnie na tapecie na Maku. ;)
Trudność gry troszkę też nam podbijała instrukcja, ma kilka niejasnych zasad, trzeba było się konsultować na forach dyskusyjnych. Ale dajemy jej szansę. Podoba się.
Przed nami jeszcze jeden planszówkowy prezent - Keltis. Czeka na swoją kolejkę. Niestety pewnie poczeka jeszcze troszkę. Za dużo rzeczy do zrobienia.






Recent Comments