Jan 12
W Japonii znów moje ulubione święto. Wejście w dorosłość - seijin shiki (成人式), albo w całości po japońsku - dzień wejścia w dorosłość seijin no hi (成人の日).
Japońskie dwudziestolatki mają okazję ubrać się w furisode, najcudowniejsze kimono, jakie można sobie wyobrazić. Pisze już o tym Sayama, pisałam i ja już dwa lata temu. Wszystkiego najlepszego! お誕生日おめでとうございます!
Furisode można też założyć na zakończenie studiów. Np. uniwersytetu, gdzie i ja studiowałam ;)
Kansai Gaidai:

http://flickr.com/photos/dja/2461284656/



January 12th, 2009 at 1:50 pm
Przepiękne… choć podejrzewam, że poruszanie w czymś takim wymaga praktyki (z cyklu: jak nie wsadzić sobie rękawa do jedzenia;)). Przypomina mi się studniówka i pierwsze w życiu obcasy na których prawie się zabiłam;P
January 12th, 2009 at 2:03 pm
Chyba podobne przeżycie. ;) No i to, że się umawia do fryzjera na jakieś godziny masakryczne, Sayama pisał o 5 rano, gdzieś czytałam że od 3 nad ranem się rezerwuje.
Podejrzewam, znając trochę Japonek, że się nie je po prostu, żeby nic w jedzenie nie wetknąć. Idzie się na uroczystość w Urzędzie, potem do świątyni, w międzyczasie koniecznie na sesję zdjęciową i wyskakuje z furisode. A wieczór pewnie w strojach dowolnych ;)