Chciałam napisać, jak nie mam czasu i że pewnie będę mało pisać. W sumie stwierdzenie “nie mam czasu” jest najdurniejszą wymówką, jaką znam. Może dlatego, że najczęściej powtarzaną. Zazwyczaj też kompletnie nieprawdziwą. Kiedy uświadomiłam sobie, że osoby mówiące “nie mam czasu”, mają czas, tylko im się nie chce, nie mają ochoty, etc, przestałam używać tej wymówki. Kiedy mówię, że nie mam czasu, tak faktycznie jest.I lubię usłyszeć, że ktoś nie chce czegoś zrobić, bo mu się to nie podoba, woli pójść do kina, albo nie zrobi tego teraz, ale za miesiąc. Na “nie mam czasu” się zjeżam.
Nie napiszę więc, że nie mam czasu. Jeszcze trochę go w kącie zostało. Może nie będzie długch wpisów, ale w sumie nigdy tu tego nie było. Ale przecież jak znajdę coś ciekawego to i tak napiszę. ;)
Może jeszcze mniej regularnie, za co przepraszam. Musze sobie znów kilka rzeczy ułożyć w sensownym porządku, wypunktować, zapisać i przestrzegać. Właśnie znalazłam kartkę, na której planowałam umawiać egzaminy doktorskie na październik/listopad. No nic to, mój recenzent mówił, że pośpiech złym doradcą i jako przykład podał historię kierowcy łapanego przez policję zaraz przed domem po przejechaniu (zgodnie z przepisami) ponad 800km. Tak, to było o nim. Sama mam podobną historię. I coś w tym jest. Głupio zepsuć coś pośpiechem. Jakkolwiek nie wkurza już rozciąganie w czasie. I to, że nie udaje się dotrzymywać terminów, które się samemu wyznaczyło. Bo jak zawalają inni, to zupełnie inna historia.
Ale żeby nie było marudnie. Bycie Japonką jest marzeniem wielu. Niektórzy nawet to realizują. Potęga internetu. Nie wiem, jak to skomentować. No jest sobie nie-Japonka, która udaje manga-Japonkę. Powodzenia w oglądani. Jak będzie za mało, to wystarczy przejść do youtuba, tam tego więcej jest.
Sayama, chyba nie mam szans na karierę jako dori-dori. Ta pani ma wyjątkowo mangowe oczy. ;)
Wyczytane za Tomkiem na boingboing, a oni wyczytali na tokyomango, które mam nawet w google readerze zarssowane, ale “nie miałam czasu” zajrzeć. Ha.



November 27th, 2008 at 5:11 pm
Ta pani na innych filmikach to się nawet odzywa. Po japońsku! Niezła jest. Ciekawe, czy nauczyła się zwrotów na pamięć czy może jest jakąś pół Japonką?
A oczęta ma ogromniaste, śliczne :)
December 1st, 2008 at 4:39 pm
jest obłędnie słodziutka. Kwintesencja kawaii. Pomijam kompletnie fakt podobania się lub nie. Ale postarałam sie na medal. Pani - ponoć amerykanka, mieszkająca na Florydzie i pracująca jako kasjerka. Przynajmniej tak mówią źródła.
December 1st, 2008 at 4:41 pm
więcej: http://encyclopediadramatica.com/Magibon