Bad Things

Czytam, oglądam, słucham, gram Add comments

Moi znajomi wiedzą, ze od jakiegoś czasu piskam z zachwytu nad True Blood. To jeden z lepszych seriali. Na początku podeszłam do tego, jak pies do jeża. Ech znów cierpiące wampiry z problemami. Owszem, jeden cierpi, ale jak traktować poważnie cierpienie wampira o imieniu Bill?

Jak na razie odcinek za odcinkiem to jedna wielka karuzela. Mieszają się tam oklepane wątki, krew, przemoc, sex, wampiry, uzależnienia, egzorcyzmy, jakieś …łaki (nie powiem, ze wilkołaki, bo takich na razie nie było, a to co jest, to w sumie też radosna niespodzianka ;)). I amo miejsce akcji - zabita dechami dziura gdzieś w Luizjanie. I wapiry w Luizjanie. Nie w żadnym wielkim mieście typu LA, czy NY.

Ciekawa jestem, czy ten serial ma szansę w PL telewizji. Obraża wszystko, co obrazić można. Oczywiście puszczając oko do widza. I aż się prosi o protesty obrońców moralności.

A muzyka się odczepić ode mnie nie może. I bu, bu - na Amazonie chwilowo zabrakło. Nie ma muzyki. Bu bu! Jace Everett - “Bad Things”:

Czołówka też boska, tęż może obrażać, więc jak ktoś ma się obrażać, niech nie ogląda:



4 Responses to “Bad Things”

  1. msh Says:

    mam wrażenie, że mógłby Ci się spodobać zespół the Coffinshakers, szczególnie utwór “Howlin’ at midnight’.

  2. bayushi Says:

    Nie kojarzę konkretnego utworu, ale Coffinshaker swojego czasu Darek zarażał i udało się mnie też częściowo dopaść :))))

  3. 白小颱 Says:

    piosenka jest genialna!

  4. bayushi Says:

    No ba! :)

Leave a Reply


Wordpress Themes by Sabiostar web development studio.