Ramen research

Za pędzlem Add comments

O ramenie pisałam już wiele na poprzednim blogu. Ramen był tym, czym często się w Japonii żywiłam. Ramen uwielbiam, gotuję do tej pory.

Najczęściej jadałam w Bikkuri Ramen, gdzie najtańsza wielka micha ramenu kosztowała 180 jenów.

Dziś na Tokyomango zobaczyłam automat z ramenem. Puszka za 300 jenów. O rany!

Jak byłam w Japonii, jedyną zupą z maszyny była gęsta zupa z kukurydzy (zresztą bardzo dobra, według mnie, a całkiem obrzydliwa według Tomka). Ramen kupowało się w rameniarni, albo w byle supermarkecie. Przy ladzie zawsze była gorąca woda i można sobie było instant ramen skonsumować. Tanie jedzenie dla studentów ;)

(za japannewbie.com)

Sprawdziłam na blogach z początku roku 2008 – Bikkuri ramen nadal kosztuje 180 jenów.

Zrobiłam szybkie badania na temat puszkowanego ramenu – okazuje się, że to nie takie nowe zjawisko, ale musiało się pojawić już po moim pobycie tam, bo tropienie artykułów, króre można kupić w automacie było jednym z moich hobby.

W roku 2007 puszkowy ramen już był – jest artykuł na GIZMODO. Tam też jest do obejrzenia filmik, jak zjadać ramen z puszki. Przyznam, że to mnie najbardziej zastanawiało. Czy się wyciąga makaron przez mały otwór w puszcze?

Jak mnie zawieje do Japonii, to chyba i tak będę chodzić do rameniarni. Wiele z nich było czynnych 24 godziny na dobę, nie sądzę żeby się to zmieniło. Z automatu lepiej chyba się kakao napić. Chociaż no cóż, jak tu nie spróbować takiego geek food. ;)

A jeszcze przy okazji znalazłam stronę na temat instant ramenu, przygotowaną przez Japan Convenience Foods Industry Association. Jest tam wszystko, co chcieliście wiedzieć … itd. Tak jest tam FAQ. Pierwszy instant ramen wyprodukowano w Japonii w 1958 roku.



7 Responses to “Ramen research”

  1. msh Says:

    Jak się robi taki ramen? czy możemy liczyc na odrobinkę gdy przyjedziemy? czy można siorbać jak Naruto? :D

  2. bayushi Says:

    Da się załatwić. Przepisy – łączę kilka znalezionych w internecie w jeden ;) Przekażę. Można a nawet trzeba siorbać! :)
    I jest jeszcze kimchi świeżo ukiszone ;)

  3. ewa777 Says:

    U Ciebie zawsze można dowiedzieć się czegoś ciekawego. Lubię robić dania jednogarnkowe, bo są najszybsze, ale chyba zdobycie potrzebnych do ramenu składników wymaga zbyt dużego zachodu jak dla mnie.

  4. msh Says:

    ja się, jak wiesz, śmiertelnie kimchi boję;P ale spoko, dostanę ramen, może jakąś muffinkę, będzie ze mną spokój;)

  5. bayushi Says:

    ewa, te składniki się potem do innch rzeczy też przydają ;)
    msh, tak pamiętam ;) Karmel, ten co ostatnio, też mamy :]

  6. baixiaotai Says:

    :D Zupy z puszki? Ja mam prawdziwe chinskie chinskie zupki w pudeleczkach i tez nie narzekam :) Oczywiscie, przy kazdym sklepie mozna sobie taka zupke zalac :D

  7. bayushi Says:

    No właśnie, zupy z puszki…Niby jeszcze szybciej niż taka z paczki, nie trzeba nic zalewać, ale jakoś mnie od pomysłu odrzuca troszkę.

Leave a Reply


Wordpress Themes by Sabiostar web development studio.