Sep 17
Pogoda jest taka, że aż się chce wyć z rozpaczy. Pada prawie cały czas od soboty, termometr pokazuje 6 stopni, a jeszcze nie tak dawno mieliśmy słoneczko, ciepełko. Protestuję przeciw takim zmianom pogody. A gdzie złota polska jesień? Nawet na spacer się nie da wybrać. Na liście popatrzeć.
Praca mi nie idzie zupełnie. Doprowadza mnie to samą do pasji, wściekam się na siebie samą. Tylko, że jakoś niewiele z tego wynika. Wróciłam nawet do pisania w nocy, bo to zawsze mi wychodziło lepiej. Faktycznie, w nocy piszę więcej niż w dzień, za to organizm mi protestuje i śpię potem 8-9 godzin.
Mam wrażenie, że jedyną rzeczą jaka mi ostatnio wychodzi jest gotowanie. I jeszcze malowanie (takie kosmetyczne :P ). Prawie na końcówce doktoratu. Przecież to jest jakaś kpina normalnie.
Na pocieszenie mam portugalską laleczkę od Dziewczynki, która odpędza złe duchy. Siedzi u mnie na biurku. Może komuś też się przyda do odpędzania.
Laleczka jest zresztą wielofunkcyjna, oprócz odpędzania duchów, pomaga też podobno zajść w ciążę, ale trzeba wtedy pojechać do tej miejscowości, której nazwy nie pamiętam i zrobić troszkę hokus pokus.

Sep 15
Po żydowsku, ale nie karp.
Przeczytałam dziś ciekawy artykuł na temat technologii wspierającej szabas. Przypomniało mi to o starym przepisie na cymes. Przepis ten mam chyba w jednej z pierwszych książek kucharskich, jakie kupiłam. ;)
Przepis jest prosty, cymes robi się sam, choć troszkę czasu zajmuje.
Składniki:
- ziemniaki - 5 sztuk
- wołowina - 20 dag
- śliwki suszone - prawie cała paczka
- cebula - 1 szt
- sól
- cynamon
- miód - ze 3-4 łyżki
Przynajmniej tak ostatnio było ;) Ja prawie wszystko tak “na oko” robię.
Przygotowanie:
Mięso kroimy w kostkę, ziemniaki po obraniu również.
Rozgrzewamy oliwę w garnku, rondlu i podsmażamy mięso.
Dodajemy ziemniaki, śliwki. Zalewamy wodą, dusimy około 20 minut do pół godziny.
Dodajemy pokrojoną cebulę, miód, cynamon, sól.
Dusimy aż będzie miękkie.
Zagęszczamy - mąka ziemniaczana+woda.
Jemy z sałatą lodową.
Smacznego!
Sep 11

3. października. Powinnam już wtedy oddać pracę. Mam nadzieję, że się uda. ;) Przynajmniej z czystym sumieniem będę mogła czytać. Bo czytać pewnie i tak będę. Gaimana jak wiadomo wielbię. Jest dla mnie pisarskim ideałem.
Zdjęcie za Esencja. Można tam też fragment książki przeczytać.
Sep 11
VOGUE HOMMES JAPAN:

Więcej ciekawych zdjęć na blogu Nicola Formichetti
Sep 11
Wegetariańsko - warzywa w sosie serowym
Składniki:
- cukinia
- papryka
- cebula
- oliwka
- pieprz, sól
- zioła, np. prowansalskie
- ser starty
- wino
- pół kubka rosołu
- makaron tagliatelle (wstążki)
Wykonanie:
Pokroić warzywa w kostkę.
Podsmażyć na oliwie.
Przygotować rosół z kostki, przestudzić. Wymieszać z winem i serem.
Dodać do warzyw, podgrzewać aż się rozpuści.
Ja zrobiłam źle, bo zalałam częścią rosołu i dusiłam. I cukinia się troszkę rozgotowała, wolę mieć chrupiące warzywa.
Podawać z makaronem, można pietruszką posypać.
Właściwie ta cukinia miała być zrobiona zupełnie inaczej, ale co tam. Tak mi się wymyśliło. ;)
Recent Comments