Mroczny film dziś w związku z doktoratem obejrzałam.
Tytuł filmu to Shinsei toire no Hanako-san z 1998 roku w reżyserii Tsutsumi Yukihiko ( 堤幸彦). Nie jest to pierwszy film poświęcony Hanako, ale jest to film, który nie został wyprodukowany wyłącznie na DVD, ale miał też kinową wersję i bardziej doświadczonego reżysera niż filmy poprzednie: Toire no Hanako-san z 1995 roku, w reżyserii Matsuoka Joji (松岡錠司), Kieta Shōjo no Himitsu z 1997 roku, w reżyserii Sasaki Masato (佐々木正人), oraz Kyōfu kousha również z 1997 i również w reżyserii Sasaki Masato.
Każdy film opowiada inną wersję popularnej miejskiej legendy ducha w toalecie dla dziewcząt. Wersja Tsutsumi jest najsilniej związana z przesądami oraz nasiąknięta motywami zaczerpniętymi z shintō i dlatego strasznie mi się podoba. Mimo tego głupiego pomysłu na ducha w toalecie. Na szczęście oprócz toalety jest też kapliczka.
Film ten w sposób wyjątkowo ciekawy rozprawia się z miejską legendą. Nie podważa jej, nie wyjaśnia, nie potwierdza. Zamiast tego pokazuje, że w porównaniu z prawdą, miejska legenda jest niegroźną opowiastką. Zamiast niegroźnego, choć strasznego ducha dziewczynki, tak naprawdę mamy do czynienia z Jeszcze Większym Złem(TM). Są w filmie rytuały, zaklęcia pisane tuszem.
Nie, jasne to nie jest film wysokich lotów. Do mojego cudnego Kitamury też mu nieco brakuje. Ale na pewno pozytywnie wyróżnia się wśród zalewu grozy “made in Asia”. Co niespotykane, kończy się pozytywnie. Ale też prawda, to film stary, rok 1998. To dawno było.
Film można obejrzeć TU, czyli za pośrednictwem Asian Horror Movies.
A obrazek jest stąd - http://www.asianfeast.org/recensioni/schoolmystery.htm, gdzie też recenzja filmu. Po włosku ;)



October 6th, 2008 at 5:24 pm
Hehe, im glupszy horror, tym lepszy ;D Byle sie tylko nie zanudzic, to z checia ogladne wszystko :) Jest link, ooohoo, bedzie pare godzin z glowy :/
October 8th, 2008 at 12:55 pm
Hahha, link wciąga. Dużo tam filmów z całej Azji. :) Ale nie ogladaj za dużo, tylko Chiny zwiedzaj!
October 8th, 2008 at 3:12 pm
Nie zwiedzanie Chin, tylko do nauki! ;) A tak w sumie, to wszystko po troche. Nie mozna nie zwiedzic, nie mozna nie pouczyc sie, ale i… dobrego (tj. zlego) horroru tez nie przepuszcze :)))
October 9th, 2008 at 2:31 pm
Eeee tam, pouczysz sie w Polsce ;) Żartuję oczywiście. wszystkiego po trochu.
November 6th, 2008 at 3:48 am
Interestingly, even for accountants :)))))
November 6th, 2008 at 9:26 am
Woohoo. Nice to hear (read) ;)