Bakeneko

Czytam, oglądam, słucham, gram Add comments

Dzięki stronie Asian Horror Movies miałam okazję w końcu obejrzeć film The Ghost Cat of Otama Pond, o którym gdzieś czytałam, coś słyszałam i zawsze były to istne peany zachwytu.
No i w końcu się udało.

Film pochodzi z 1960 roku, więc trzeba wziąć poprawkę na użycie słowa „horror” przy określeniu gatunku. Na pewno współczesnego widza nie wystraszy.
Dla mnie jest to klasyczny kaidan, cudowna opowieść niesamowita z motywem samurajskim, z zemstą i … z kotem.
Film jest chyba też dość nowatorski jak na tamte czasy. Musiał być dość straszny, a dodatkowo historia właściwa opowiadana jest jako retrospekcja.

Fabuła zaczyna się współcześnie. Para młodych ludzi błądzi przy stawie. Kobieta zostaje opętana przez ducha, pojawia się mnich buddyjski. Są egzorcyzmy i opowieść. Opowieść o zbrodni sprzed 100 lat, kiedy to zamordowano niewinną

rodzinę. Został jedynie kot, który dokonał zemsty.

Koty w japońskiej mitologii nie są jednoznacznie dobre czy złe. Są miłe kociaki jak Maneki Neko - 招き猫, (czy Kitty chan), ale też są bakeneko - 化け猫, czyli kocie demony, które zabijają ludzi, żeby móc przemieniać się w tą osobę. Odkryłam, że nasze koty mają zadatki na bakeneko - kot musi osiągnąć odpowiednią wagę (4 kg) i wiek (13 lat). Masę mają nawet większą.
Jedną z historii jest historia o kocie Tama, którą widziałam chyba w zbiorze Adamczewskiej (i w Wiki). Był to kot, który przyniósł szczęście i bogactw biednemu mnichowi, bo uratował bogatego samuraja i ściągnął go do świątyni w trakcie burzy. W drzewo, pod którym schował się ów samuraj, chwilę później uderzył piorun.
Co ciekawe kotka z filmu ma na imię Tama. :)
Film polecam. Klasyka klasyki. Mamy tam mnóstwo motywów zaczerpniętych z religi japońskich - egzorcyzmy, brak spokoju duchów po śmierci, odpowiednie pogrzebanie zwłok, etc. Motywy te z upodobaniem są też wykorzystywane przez współczesnych twórców. Mnie się kilka tytułów nasunęło, z Ringiem na czele. No i mam kolejny film w doktoracie uwzględniony. :) Bo przecież ja to nie dla przyjemności oglądam. W gry też wcale nie lubię grać. ;)

(A zdjęcie w notce jest z Wikipedii.)



Leave a Reply


Wordpress Themes by Sabiostar web development studio.