Lektury obowiązkowe

Czytam, oglądam, słucham, gram, Za pędzlem Add comments

Poszłam do sklepiku w Manggha. Wyszłam z dwiema, prawie z trzema książkami. Jedna była ciężka, a ja miałam w planach dużo chodzenia jeszcze. Po książkę zapewne wrócę.

Bogatsza jestem o dwie książki z Trio. Uwielbiam to wydawnictwo. Coś się zmienia na polskim rynku. Po pierwsze wydaje się całkiem sporo o Azji. Niestety nadal nie ma wznowień książek typu: “Literatura japońska” Melanowicza i za trzy tomy na allegro płaci się już ponad 300zł :((((

Nie o tym jednak mowa. W końcu jest na polskim rynku książka napisana przez studentów, “młodych japonistów” (że zacytuję z recenzji) pod redakcją prof Iwony Kordzińskiej-Nawrockiej. Książka, którą kupiłam bez mrugnięcia okiem: “W kręgu tradycji dworskiej Heian”, czyli mojego ulubionego okresu historycznego. Ale jestem szczęśliwa.

Książką, która w podobnym stopniu mnie urzekła jest “The Japanese Mind (red. Roger Davis i Osamu Ikeno), książka napisana przez młodych Japończyków. Pomysł zrodził się na zajęciach ze studentami międzynarodowymi. Japończycy dostali za zadanie napisać krótkie eseje na temat różnych japońskich pojęć, np. giri, kwestii honne i tatemae, słynnego: gambari i wielu innych. Zabieg wspaniały. “Dajmy powiedzieć młodym ludziom, co myślą o kulturze i tradycji własnego kraju.

Druga książka nie jest już mi tak pilnie potrzebna do szczęścia. Tym bardziej, że też nie jest to aż taka nowość, bo wydana w 2006 r. (O Heian jest świeżutka - 2008 rok) Jednak postanowiłam, że może się dokształcę nieco w sektach japońskich. Padło więc na “Shugendo-droga górskiej ascezy”

Książką niezakupioną jest “Japonia okresu Meiji. Od tradycji ku nowoczesności”, już wydawnictwo Nozomi, ale publikują tam osoby, do których czuję wielki szacunek za ich pracę - Ewa Pałasz-Rutkowska, Beata Kubiak Ho-Chi. Jest też ciekawy rozdział na temat kształtowania się kina japońskiego. Będzie trzeba zakupić.

Zaintrygowała mnie też książka wydawnictwa Adama Marszałka. Tak wiem, że mnóstwo ludzi narzeka na jakoś wydań, źle obrobione zdjęcia, skład. Jednak może warto zajrzeć: “Meandry japońskiej polityki”.

A póki co, idę poczytać kilka fragmentów z Sei Shōnagon. I do doktoratu. Muszę w końcu napisać rozdział o filmach grozy.



Leave a Reply


Wordpress Themes by Sabiostar web development studio.